Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qulling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Qulling. Pokaż wszystkie posty

6 marca 2013

Świąteczne przebiśniegi

Przygotowuję się do Świąt Wielkanocnych w różnych aspektach, między innymi artystycznie aby móc sprawić radość moim najbliższym i przyjaciołom.
Pierwszy wzór kartki powstał przy użyciu techniki qullingu. Jestem w niej jeszcze początkująca i dlatego użyłam wzoru podpatrzonego w internecie. Niestety nie odnalazłam autora :(




27 września 2012

Bławatki po raz drugi

W poprzednim poście pokazałam moją pierwszą kompozycję bławatkową. Dzisiaj kolej na odsłonę drugiej wersji. Podoba się?





22 września 2012

Bławatki (qullingowe)

Chaber bławatek (Centaurea cyanus) - w Polsce pospolity chwast polny wyróżniający się wśród zbóż intensywną niebieskofioletową barwą. Barwę tę zawdzięcza antocyjanom, w które jest bogaty. Składniki te decydują o moczopędnych, przeciwbakteryjnych, przeciwzapalnych, przeciwkrwotocznych i żółciopędnych właściwościach wyciągów z bławatka.
Pamiętam jak każdego lata przyciągały mnie ich kolonie w zbożach. Dla moich dziadków  i rodziców były tylko pospolitym chwastem, a mnie zawsze inspirowały. Przyciągał mnie ich nietypowy i intensywny kolor, który przypominał mi niebo i oczy kogoś kogo się bardzo lubiło...

I to właśnie bławatkom poświęciłam moją pierwszą qullingową kreację. Jakby mogło być inaczej? Oto jej efekty:






Karteczka powędrowała do mojej kuzyneczki na imieniny :)

Przygotowałam drugą z podobnym motywem, ale bardziej delikatną. Pokażę ją w drugiej odsłonie.




19 sierpnia 2012

Rok temu...

Dzisiaj obchodzę smutną rocznicę. Dokładnie rok wróciły moje problemy z kręgosłupem i tamtego dnia przestałam chodzić na kilka miesięcy... Musiałam się poddać operacji i dzisiaj szczęśliwie znów chodzę. Dziękuję Bogu za to każdego dnia gdy rano wstaję z łóżka i na własnych nogach idę tam gdzie chcę.
W tamtych dniach dużą pomocą było dla mnie odkrycie techniki qullingu, o czym już wspomniałam w poprzednim poście. Zdjęcia kartek, które tu zamieszczam chciałam usunąć, ale pomyślałam, że może dobrze będzie do nich wracać, mimo że są jeszcze takie nieudolne :)




 








29 lipca 2012

Przygoda z qullingiem

 Na początku ubiegłego roku mój stary, poczciwy komputer, mówiąc delikatnie - poszedł na emeryturę - a dosadnie - na złom. Potem ponad rok nie miałam internetu. Następnie czekały mnie dwie przeprowadzki. I żeby nic nie brakowało do "szczęścia", bo one podobno chodzą parami, to z diagnozy lekarzy dowiedziałam się, że mam nieuleczalną chorobę... Coś trzeba było robić, aby się nie poddać...

Dawno temu jedna z koleżanek pokazała mi kartki wykonane techniką qullingu *. Były efektowne i bardzo mi się wtedy podobały, ale gdy zostałam wtajemniczona w technikę, to stwierdziłam, że to dla mnie za trudne... Minęło parę lat i kilkumiesięczny pobyt w łóżku zmusił mnie do zajęcia się czymkolwiek... aby zapomnieć o bólu i... nie zwariować... Sięgnęłam po karton (miałam wtedy tylko kredowy, którego stanowczo nie polecam) i kolorowy papier. Nożyczkami (!) pocięłam kilkumilimetrowe paski i zaczęło się zwijanie na wykałaczce... formowanie pierwszych kształtów i komponowanie. Tak oto powstały moje pierwsze kartki qullingowe, którym daleko do doskonałości, ale były one moje pierwsze i dlatego oglądam je teraz z wyrozumiałością dla samej siebie. Postanowiłam pokazać je tutaj, bo od nich zaczęłam przygodę z qullingiem, które trwa do dzisiaj.















 * Quilling (za Wikipedią) z angielskiego znaczy "nawijać na pióro lub rurkę" to technika z rodzaju papieroplastyki (zwana też papierowym filigranem) służąca do tworzenia ozdób z wąskich pasków papieru zwiniętych w kształt sprężyny spiralnej i odpowiednio uformowanych przez zagniecenie zewnętrznych warstw papieru.
Przygotowane elementy najczęściej naklejane są na zdobioną powierzchnię tak, że powierzchnia paska papieru jest w stosunku do niej prostopadła. Rzadziej z elementów skleja się samodzielne kompozycje dekoracyjne. Technika wywodzi się prawdopodobnie z jubilerskiej techniki filigranu.


Przepraszam za jakoś zdjęć - wtedy nawet utrzymanie aparatu fotograficznego było dla mnie trudne... Wszystkie te kartki poszły w świat, a ja cieszę się ich zdjęciami :)

Na dzisiaj to tyle.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...